Ostatnio, wchodząc do sklepów, namiętnie oglądam i kupuję ściereczki do sprzątania. Nie, żebym była taką maniaczką porządku, ale zauważyłam, że wiele ściereczek ma ładne wzory. No i tak sobie kupuję te ściereczki, z myślą, że na pewno mi się przydadzą.
I z jednej upolowanej w Mrówce bodajże, uszyłam Laurze sukienkę. Ewentualnie, zawsze mogę nią coś przetrzeć, bo z mikrofibry uszyta 🙂
My dziś razem w pracy. Tu mam spokój i sporo czasu na szycie.
Więc działamy.
Buziaczek dla Was 🙂
Na szybko zrobiłam chowaną do bocznego pojemniczka, mini ławeczkę. Mały materacyk i dwie poduszki, które można dobrać kolorem wedle gustu, i mamy przenośną kanapę dla Laury. Teraz, gdy dotrzymuje mi towarzystwa, nie musi leżeć plackiem w pojemniku.
Teraz ja piję kawę a Laura lemoniadę
Pozdrawiamy serdecznie wszystkich. Jeśli chcecie polubić nas na instagramie, to można nas znaleźć po hasztagu Bartuścat. Na razie nikt oprócz mnie go nie używa. Chyba nie ma drugiego kota Bartusia 🙂






















































