Translate

czwartek, 25 maja 2017

Skipper czyli wielki powrót zaginionej córki :)

Tropical Skipper 1985 - to mój typ przy szukaniu korzeni mojej uśmiechniętej dziewczynki. Patrząc na malunek jej buzi i włosy, tak właśnie mi się wydaje. 


Zdjęcie z google, nie zapisałam strony, jeśli ktoś poznaje to proszę o kontakt.



Zdjęcie z aukcji, użytkownika 


 Ubranka mojej Skipper pasują idealnie ale zastanawiam się, czy to nie są ubranka z innej lalki, podobnej gabarytowo. Ogólnie przy szukaniu tożsamości Skipper, szukałam też ubranek w jakich do mnie dotarła, ale żadna inna Skipper nie posiadała takiego akurat stroju. Nawet wśród zestawów ubranek nie spotkałam się z niczym podobnym. Ubranko składa się z białej sukienki z bawełny obszytej turkusową nicią i kurteczki? wiatrówki? w kolorze niebiesko- brzoskwiniowym chyba :D Nie posiada metek ani żadnych oznaczeń. Jeśli uważacie, że błędnie rozpoznałam tę dziewoję, to dajcie znać a poprawię.

 A tu moja Skipper, która została Sandrą, w stroju tymczasowym:



Wraz ze swoją świeżo odzyskaną rodziną :)


Mama i przybrany ojciec bardzo się ucieszyli, że udało im się po latach 
odnaleźć córkę Sindy, Sandrę :) 
Sandzia przebrała się w nową sukienkę i białe tenisówki.

Efekt kosmiczny, całkiem niezamierzony, czyli Wspomnień Czar









I małe fotostory, bez napisów

 Na Zawsze Razem





Tak się cieszę, że udało mi się stworzyć szczęśliwą, lalczaną rodzinę. 
Sandzia to wykapana mamusia :D

PS. Drugoplanowym bohaterem tej historii jest G.I.Joe, który chciał zaprezentować swoją nową bluzę na zamek i podkoszulek na ramiączkach :P 











18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dobrze, że tak pomału :) Bo miejsce na półce się kończy :)

      Usuń
  2. Tatko wydaje się dopytywać Córcię
    gdzie są jego słuchawki - tak czy
    siak - razem wyglądają kosmicznie!

    jak na tak nachmurzonego ojca i
    dość melancholijną mamę - Skipper
    wprost tryska radością i beztroską!

    pozdrawiam cieplutko - INKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję się bez bicia, uwielbiam uśmiechnięte lalki. A ta faktycznie chyba jest najbardziej roześmianą jaką mam 😀

      Usuń
  3. Wspaniała,szczęśliwa rodzinka.Dobrze,że Sandra się odnalazła.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandra przeszczęśliwa 😀 Nareszcie ma spokojny kąt i rodziców

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Sliczna ta Skipper <3 Mam ja rowniez oraz parenascie innych jej wersji ;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie ☺ może i u mnie kiedyś się Skipperki rozpączkują 😉

      Usuń
  5. Skipperka bardzo sympatyczna. A mnie zaintrygował tatuś. Nie jestem za bardzo w temacie, któż on jest? Miłego weekendu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatuś to Hasbro G.I.Joe 12" Snake Eyes (Ninja Commando) i postaram sie i jemu poświęcić trochę czasu. Dostał mi się w spadku od chrześniaka, który już się nie bawi zabawkami :) Dobry opis ale po angielsku jest tutaj: http://toyhaven.blogspot.com/2009/08/hasbro-gi-joe-12-snake-eyes-ninja.html

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie rodzinne - lalkowe zdjęcia są super! :). Fajnie, że Skipper odnalazła rodzinę ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I my się cieszymy ☺

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Najważniejsze są szczęśliwe zakończenia :) odnalezienie rodziny to dopiero wyczyn :)
    Tatuś wielce intrygujący a mama ma fantastyczny reroot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatuś przybrany ☺ Z braku innych lalków płci przeciwnej Sindy miała ograniczony wybór miłosny. A skoro już są parą od pewnego czasu to G.I.Joe tatusiem został przez zasiedzenie 😁

      Usuń